ПРОВЕРЕНО! / ОБСЕРВАЦИЯ НЕ НУЖНА ЕСЛИ ЛЕТЕТЬ В ПОЛЬШУ САМОЛЁТОМ отзывы

ПРОВЕРЕНО! / ОБСЕРВАЦИЯ НЕ НУЖНА ЕСЛИ ЛЕТЕТЬ В ПОЛЬШУ САМОЛЁТОМ отзывы

Добавить свой отзыв
Add to wishlistAdded to wishlistRemoved from wishlist 0



Помощь в оформлении любых документов в Польше ► разрешения на работу на 6, 12 и 24 месяца, приглашения для детей (ясли, садик, школа, языковые курсы), карты побыту (ВНЖ), рesel, умова найму, консульский учёт и многое другое. Больше информации на сайте ►
👉 Пишите или звоните на Viber/WhatsApp ► +38 067 369 5854. 👉 По вопросам сотрудничества звоните ► +48 729 348 941 (Игорь Михайлович).

👉 TikTok ► Легализации в Польше ► .

👉 Бесплатный перевод денег за минуту из Польши в Украину, Россию, Беларусь, страны Средней Азии и по всему миру ► .

👉 Рекомендую пройти по ссылкам и подписаться! 👇

👉 Viber ► Работа в Польше. Бесплатные вакансии и трудоустройство ► Бесплатные вакансии и легализация в Польше ► .
👉 Facebook ► Отзывы заробитчан о работодателях, кадровых агентствах и разного рода аферистах ► ВIДГУК PL ► Скарги та вiдгуки про наболiле вiд заробiтчан у Польщi ► .
👉 Facebook ► Приглашения в Польшу ► Карты побыту (ВНЖ) ► Любые документы ► .
👉 Facebook ► Робота в Польщi ► Вакансії та працевлаштування в Польщі ► Легалiзацiя ► .
👉 Facebook ► Варшава ► Доска объявлений ► Работа, жильё, продажи, аренда, разные услуги ► .
👉 Instagram ► Легализация в Польше ► .
#польша #lionpl #рупорpl

15 reviews for ПРОВЕРЕНО! / ОБСЕРВАЦИЯ НЕ НУЖНА ЕСЛИ ЛЕТЕТЬ В ПОЛЬШУ САМОЛЁТОМ отзывы

0.0 из 5
0
0
0
0
0
Write a review
Показать все Полезные Высокий рейтинг Низкий рейтинг
  1. Tod Szan

    Powodzenia w Polsce!

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  2. Віктор Супрунчук

    Сто пудов 👍

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  3. Рома Зусько

    Приехал 3 дня назад летел с Харькова карантин не отменили сижу щас и полиция проверяет так что вот так

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  4. Roman Trizyb

    Очередная афера!не ведитесь на этого афериста!!!!

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  5. Ruf Sven

    Życie na emigracji jest niełatwe szczególnie na początku. Ja również tego doświadczyłem pracując w Londynie w latach 2001-04. Postanowiłem zrobić ten opis dla osób pracujących za granicą dla pewnej pociechy, ale także dla wiedzy i przestrogi. Piszę o tym jak wyglądała praca Anglii. Polacy i Ukraińcy mają to wspólne, że wyjeżdżamy za chlebem za granicę . Wy wyjeżdżacie do Polski, Polacy dalej na zachód. Robiłem już ten opis na YT, więc go powtórzę. Łatwo każdy przetłumaczy on-line.

    Już na samym początku mówię wszystkim, aby NIE CZULI SIĘ ZAWIEDZENI i URAŻENI, GDY BEZ DOBREJ ZNAJOMOŚCI JĘZYKA CIĘŻKO PRACUJĄ w Polsce lub gdziekolwiek indziej za niewielkie pieniądze. Chcę trochę pocieszyć, aby nie być rozczarowanym, gdy musimy wykonywać prace często poniżające, chociaż mamy dobre wykształcenie lub dobry zawód. Jeżeli chce się zamieszkać w obcym kraju NIESTETY na dość długo skazani jesteśmy na takie prace. Chyba, że zdarzy się szczęśliwy traf albo pomogą znajomi. DOBRA ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA JEST NAJWAŻNIEJSZA i im jest lepsza tym jest łatwiej. Powtórzę, jest tak prawdopodobnie zawszy, gdy jesteśmy emigrantami i NIE ZNAMY BARDZO DOBRZE JĘZYKA. Łatwo się zniechęcić. Znacznie częściej wspomina się o rzeczach złych niż dobrych. Ale trzeba wspominać tych którzy nam pomogli. Ja poza jedną osobą z Azji nie spotkałem u Anglików jednoznacznych objawów niechęci. Ciągle jednak miałem poczucie, że jestem gorszy i z tego powodu mogłem myśleć, że niektórzy próbują źle mnie traktować. Sadzę, że niekoniecznie trzeba mieć pretensje o to do kraju, do którego się przyjechało, ale do złych ludzi, którzy są wszędzie.

    Posiadając wyższe wykształcenie techniczne elektryczne pracowałem w Londynie na początku zmywając naczynia, sprzątając mieszkania, toalety, bo znajomość języka była kiepska. Po prawie 3 latach dorobiłem się wreszcie "najlepszej" posady. Była to posada samodzielnego sprzedawcy hot-dogów, ciastek, lodów, napojów w budkach-sklepikach w parku Ritchmond Park w centrum Londynu. W tym parku i w tej samej firmie pracowałem (zależnie od potrzeb) w wypożyczalni rowerów, w restauracji w tym parku jako kelner, a czasami w sklepikach obok Pałacu Buckingham — co za sukces! Dobrą stronę tej pracy było to, że była samodzielna , lekka, jedzenie bezpłatne i częstow zimie miałem tylko 2 klientów dziennie (ale znowu pracowałem wtedy 4 godziny na dzień). Dobre było też to, że praca znajdowała się w ładnym miejscu jakim jest Ritchmond Park. Jest to prawdopodobnie największy ogrodzony park w mieście w Europie. Ma ok 15 km obwodu, 1000 hektarów powierzchni i żyją tam dosłownie całe stada jeleni i danieli — w centrum miasta! Polecam!

    Zaczęło się od tego, ze w Polsce skontaktowałem się z polską firmą w Londynie, która załatwiła mi roczną naukę w szkole języka angielskiego (zwykle za ok 600-1000 funtów na rok) i mieszkanie w Londynie (najtaniej było to ok 60-70 funtów na tydzień w pokoju dwuosobowym). Ale oni nie zapewniali mi żadnej pracy! To było wyłącznie moją sprawą czy znajdę sobie pracę. Szkoła była tylko pretekstem, aby wyjechać do UK. Tylko tak można było dostać wizę. Było to przed rokiem 2004 przed wejściem Polski do EU. Sądzę, że wtedy nie było aż tak wielu Polaków w Anglii i mogło być raczej ŁATWIEJ O PRACĘ. Najazd Polaków na Anglię zaczął się po roku 2004.

    Po przyjeździe niemal jak szalony szukałem jakiejkolwiek pracy, bo pieniądze się kończyły. Szukałem pracy, która trwałaby nawet 2 godziny dziennie(!) przy sprzątaniu albo na zmywaniu w kuchni (kitchen porter). I dotyczyło to nas wszystkich Polaków! Tam nikt nie miał zagwarantowanej pracy po przyjeździe — raczej wszyscy wtedy byli studentami! Po pewnym czasie dostawałem np. 6 godzin sprzątania albo zmywania w kuchni od agencji pośrednictwa pracy i było prawie wspaniale. Jednak przy sprzątaniu w jednym miejscu praca trwała około 1-2 godz i jechałem autobusem na następne miejsce. W sumie to zajmowało mi dodatkowo kilka godzin na dojazd do miejsca pracy (korki uliczne). Było to bardzo meczące i wykańczające. Cały dzień byłem poza domem, a przepracowałem 6 godzin!

    Pracowałem też w sortowni paczek pocztowych, którą dostałem w innej agencji pracy. Praca była bardzo ciężka , po 8 godzin dziennie i była to trzecia zmiana od 22.00 do 6.00 rano. Pod ciężarówki podstawiane były taśmociągi, po których przesuwała się paczka pocztowa za paczką. Musiałeś zdążyć je zbierać , zanosić na ciężarówkę i układać. I jak się źle trafiło to dosłownie bez ŻADNEJ PRZERWY przez 8 godzin przenosiło sie paczki. W ciężarowce układało się paczki do wysokości nawet 2,5 metrów w zależności od wielkości samochodu. Paczki ważyły nieraz po 10 kg i więcej, ale te układało się na podłodze. Nad ranem często spało się na stojąco z wyczerpania, bo w ciągu dnia także miało się kilka godzin do przepracowania. Zapłata była 4 funty/godz. Najgorsze było w tej nocnej pracy to, że nie codziennie można było do niej pójść. Była ona raczej dla desperatów, którzy naprawdę nie mogli znaleźć pracy albo chcieli zdobyć za wszelką cenę jakieś lepsze pieniądze jak ja. Ja przecież nie przyjechałem do Londynu uczyć się angielskiego tylko pracować! Zwykle przychodzili do tej pracy tylko Afrykańczycy. Wówczas co najmniej od 19-20.00 musiałeś być w agencji, czekać potulnie w kolejce czy cię zatrudnią. Takich osób przychodziło dużo i zwykle tylko połowa była wybierana do pracy. Zwykle brano takich, którzy byli solidni i regularnie przychodzili do agencji. Pozostali wracali do domu o niczym. Mogło być tak, że nawet przez kilka dni z rzędu i nie dostało się pracy. Więc jak miałeś szczęście, to cie wybrano do pracy i pakowano do małych autobusów. Około 30-45 minut jechałeś poza Londyn na tą sortownię paczek pocztowych.

    Pracowałem także jako kelner, ogrodnik, przy remontach domów, przy sprzątaniu. Przez cały pobyt w Londynie zarabiałem wszędzie około 4 funty na godzinę. Było tak niezależnie jakie dostawałem prace i zupełnie nieważne czy praca była weekend czy w zwykły dzień czy w nocy. W weekend pracowało się najwięcej, najciężej i najdłużej, bo wtedy był największy ruch w tym turystycznym biznesie . Jak mówiłem zawsze otrzymywało się minimalną zapłatę, a szczęściem było tylko to, że ktoś dostał lżejsza pracę. Prawie zawsze były to prace okresowe, w których nie ma stałych godzin , np. 8 godz/dzień. Takie prace były najpopularniejsze w czasie mojego pobytu. Naprawdę nie dało się znaleźć pracy, np. zawsze po 8 godzin dziennie w jakiejś fabryce w Londynie. Chyba po prostu dlatego, że Londyn jest centrum finansowo-turystycznym – tam nie ma fabryk.

    Jeszcze raz przestrzegam wszystkich, żeby raczej nie liczyć na dobre zarobki bez dobrej znajomości języka. W Polsce uczyłem się języka angielskiego w szkole średniej przez 3 lata, ale wtedy nie przykładałem się do nauki. Jednak przed wyjazdem poduczyłem się angielskiego i mogłem dość swobodnie czytać prostsze teksty. Ale wielki problem pojawił się w zrozumieniu języka mówionego! Anglicy mają specyficzny akcent w Londynie i nie jest to "BBC English"! Dodatkowo strasznie kaleczą angielski Hindusi i Afrykańczycy, których jest pełno w Londynie. Jeszcze inny akcent miał kucharz Australijczyk, z którym pracowałem i miałem wrażenie ze on "połykał" po połowie wyrazów! Wiec teraz można sobie uświadomić jakie wyzwania językowe mogą nas czekać w obcym kraju. Od początku do końca pobytu poświeciłem naprawdę bardzo wiele czasu(!) na szukanie jak najlepszej pracy. I nawet pod koniec mojego pobytu w Londynie nic dobrego nie znalazłem , chociaż znałem angielski dość dobrze, posiadałem wyższe wykształcenie elektryczne i miałem dość dobre doświadczenie zawodowe! Nie obce mi były prace budowlane ja układanie płytek, malowanie, remonty. Nie obce były mi prace ślusarskie, jak spawanie elektryczne. Było bardzo ważne posiadanie dokumentu potwierdzającego doświadczenie zawodowe albo wiarygodne referencje. Byłem prawie w szoku, że tak wyszło. Lepsze prace były zarezerwowane dla Anglików.

    Na koniec dodam jedną rzecz dla pewnej pociechy, że pracownicy z Ukrainy mają nieco lepszą możliwość. Najczęściej słyszę, że pracę i pobyt w Polsce załatwiają pośrednicy pracy, choć mogą czasem oszukać. Oni oferują zazwyczaj jakieś zamieszkanie na początek i jakąś pracę na początek choć czasem nie tak jak się umawialiście. Więc to nie jest tak całkiem źle. Można wtedy w razie problemów dalej samemu ulepszać swój pobyt, np. szukać samemu dodatkowej pracy, choć jest to zdecydowanie trudne bez znajomości języka. Ale w takich sytuacjach jest szansa, że jak się nie powiedzie to niewiele się straci, bo można wyjść na zero. Ja i moi znajomi odnośnie pracy, tego nie mieliśmy. Ja mocno ryzykowałem utratę opłaty za szkołę oraz pieniądze na start. Sądzę, że łatwiej jest znaleźć jakieś mieszkanie niż pracę.

    Na koniec powiem , że jeżeli możecie zarobić za granicą lepsze pieniądze nie wstydźcie się, że jest to kiepska praca i że Was poniża. Jest to tylko kwestia czasu. Poza tym żadna praca nie hańbi. Niech się wstydzą ci co was zatrudniają, ale źle traktują i oszukują. Czasem trzeba to znieść jakiś czas.

    Pozdrawiam wszystkich oraz życzę powodzenia, dobrych ludzi na swojej drodze i optymizmu nawet, gdy dzieje się nie tak jakbyśmy sobie tego życzyli.

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  6. David 92

    Kolego nie masz racji! Kwarantanny nie muszą przechodzić tylko ci ludzie którzy mają europejskie dokumenty.

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  7. Олександр Кучер

    Ага, кончилось,нужна

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  8. Edu пе

    Проехали)))))) это как-то по буддизму

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  9. Serhii Rudenko

    Все,уже проходим карантин,даже если прелители самолетом.

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  10. Небайдужий Запорожанин

    Михалыч с 3 .07 снова после прилёта на самолёте карантин ))) Завтра что то еще придумают.

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  11. Ната Снигирь

    Від 03.07.2020 , нововведення карантин проходити треба.

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  12. Виктория Пархоменко

    Всё! Уже проходят.!

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  13. Vera Vera

    Понятно.

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  14. colo

    Здравствуйте,планирую лететь, какие документы у парня проверяли, что нужно было при прохождении границы в аеропорту. Можна более подробно рассказать. Спасибо

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this
  15. Elena G

    Добрый день, а сколько он заплатил за страховку? Как обычно? Я слышала там надо чтоб было написано что она покрывает лечение от ковид.

    Helpful(0) Unhelpful(0)You have already voted this

    Добавить отзыв

    Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

    ПРОВЕРЕНО! / ОБСЕРВАЦИЯ НЕ НУЖНА ЕСЛИ ЛЕТЕТЬ В ПОЛЬШУ САМОЛЁТОМ отзывы
    ПРОВЕРЕНО! / ОБСЕРВАЦИЯ НЕ НУЖНА ЕСЛИ ЛЕТЕТЬ В ПОЛЬШУ САМОЛЁТОМ отзывы

    Otzovikoff
    Logo
    Enable registration in settings - general